Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lorian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lorian. Pokaż wszystkie posty

8.01.2023

31.2. Zwykły atak serca

"No cóż, masz tylko siedemnaście lat i wszystko, czego pragniesz, to zniknąć.

Rozumiesz, co chcę powiedzieć. "

- Roger Taylor, perkusista Queen, "Sheer Heart Attack"


1

Hogsmeade, pensjonat Pod Zielonym Smokiem

AC/DC - T.N.T.

Tego wieczora w Hogsmeade rozpętała się prawdziwa śnieżyca. Członkowie czarodziejskiej policji od godziny dwunastej przybijali do tablic ogłoszeniowych ostrzeżenia o kryzysie pogodowym, osobiście eskortowali też pijanych awanturników z Trzech Mioteł z powrotem do ich domostw. Przepowiadano, że w nocy zostanie odnotowana najniższa temperatura od początku wojny, straszono również, że huragan nadciągający do Hogsmeade z Aberdeen może wywabić z kryjówek górskie trolle. Środa, piętnastego lutego tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego siódmego, przeszła do historii miasteczka jako jeden z najgorszych dni handlowych pod względem obrotu. Hugh Longbottom, pięćdziesięcioletni, szanowany auror, uśmiechnął się posępnie. Rozumiał pretensje hogsmaedzkich kupców, zgadzał się też, że Urząd Dezinformacji rozbuchał niepogodny, angielski dzień do rozmiarów kataklizmu. Problem w tym, że pogoda stanowiła zaledwie pretekst, a mieszkańcy nie zdawali sobie sprawy przed czym tak naprawdę byli chronieni. 

Coś strasznego się tutaj stanie powiedział Hugh do pozostałych ludzi obecnych w ciasnym pokoiku pensjonatu Pod Zielonym Smokiem. Coś, co planowali od wielu tygodni.

12.09.2022

31.1. Zwykły atak serca

"No cóż, masz tylko siedemnaście lat i wszystko, czego pragniesz, to zniknąć.

Rozumiesz, co chcę powiedzieć. "

— Queen, ,,Sheer Heart Attack"


1

Queen - Sheer Heart Attack


— Do you know, do you know, do you know just how i feel? SHEEEEEEEER HEEART ATTACK! REEEEEEEEEAL, wstawaj, Evans! CAAAARDIAC!!!!! Rogacz, śpiąca królewno! I feel so, ina- ina- ina--- RTICULATE!!!!

Gramofon podskakiwał na szafce nocnej Syriusza Blacka, grając na cały regulator Sheer Heart Attack Queen. Syriusz stał na środku sypialni z łobuzerskim uśmiechem na ustach wykorzystywał swoje umiejętności magiczne w celach niegodziwych. James został strącony ze swojego wygodnego łóżka i zaatakowany przez przetransmutowane, wściekłe poduszki. Przeklinając, zerwał się na równe nogi i założył na nos swoje okulary. Sekundę później niebieski błysk rozświetlił pokój, a gramofon uderzył w sufit i odbył samobójczy skok przez okno.

Tymczasem Lily Evans ukryła swoją głowę pod złotoczerwonym kocem, modląc się w duchu, aby Syriusz nie zwrócił różdżki w jej stronę (przed porannym macchiato nie była ona bowiem w stanie stoczyć żadnego pojedynku). Musiała przyznać uczciwie, że spodziewała się podobnego przedstawienia w swój pierwszy poranek jako współlokatorka Huncwotów. Nie miałaby jednak nic przeciwko, gdyby koledzy nie zawstydzali ją transmutacyjnymi zdolnościami.

27.07.2016

27.2. Huncwockie Gody

„Żyli w dwóch odmiennych światach, ale podczas gdy on chwytał się rozpaczliwie wszystkich możliwych sposobów, aby zmniejszyć dzielący ich dystans, ona nie zrobiła niczego, co nie prowadziłoby w kierunku wprost przeciwnym. Upłynęło wiele czasu, zanim odważył się pomyśleć, iż owa obojętność nie była niczym innym jak pancerzem przed strachem.”
- Gabriel García Márquez, Miłość w czasach zarazy
9.
Piątek.
Już po raz czwarty, bo od wtorku i co za tym idzie od znacznego ocieplenia się relacji Remusa i Bree, ci dwoje zawsze towarzyszyli sobie podczas śniadań i zgadzali się co do tego, że cudownie byłoby, gdyby ten zwyczaj stał się ich tradycją do końca Hogwartu. Obydwoje jadali z rana to samo – słodziutkie croissanty z marmoladą maczane w pachnącej gorącej czekoladzie; a jeśli podobne nawyki u Bree można usprawiedliwić francuskim pochodzeniem, to Remus po prostu przepadał za słodyczami i z wielką przyjemnością zapomniał o brytyjskich smażonych jajkach i gorzkim dżemie ze skórek pomarańczy.

12.09.2015

23. Podwójna Randka

Poprzednio + kilka słów od Abigail

Wszyscy szaleją, kiedy Hogsmeade zaczyna zbliżać się wielkimi krokami. Moda na "nietypową randkę" zaczyna się od Dorcas, która niechcący wyzywa samego Syriusza Blacka na randkowy pojedynek. Podczas gdy ona załatwia sobie dobrze prezentującego się Chase'a, Black postanawia zagrać jej na uczuciach i zaprosić Emmelinę. Lily, która jest zła, wyczerpana i upokorzona poprzez nieszczęsną aferę zdjęciową (zdjęcia półnagiej jej i Jamesa), łatwo daje się sprowokować i wymusza na Jamesie randkę z Mary, a ona sama zadowala się swoim byłym chłopakiem, Dorianem. 
Hestia, którą pod koniec trzeciej części dopadła specyficzna dolegliwość, musi zmierzyć się teraz z zanikami pamięci. Jak wielkie są te zaniki - przekonamy się w dzisiejszym rozdziale.
Chyba najbardziej pomieszanie sprawa maluje się pomiędzy Remusem a Marleną. Remus woli nie wracać do Marley, ponieważ jest niebezpieczny, z kolei Marlena nie może teraz wrócić do Remusa, bo jej rodzinka postanawia dorobić się na lukratywnym ślubie.
Jo musi znaleźć jakieś dobre rozwiązanie, żeby móc widywać się z mugolskim londyńczykiem Jordanem i - co za tym idzie - udawać uczennicę szkoły artystycznej oraz - równolegle do tego wszystkiego - przejść przez ostatnią klasę Hogwartu. Dobrym rozwiązaniem wydaje się być Zmieniacz Czasu, ale skombinowanie go nie jest wcale rzeczą łatwą. Ironia losu, ma go akurat Hestia, ale nie pamięta skąd. 
Dzisiaj mamy 12 fragmentów, czyli 12 horkruksów rozszczepionych z mojego serca, tak jak obiecałam na fb ;>. Ten, kto zaklepał - ten ma. 
Betowała Lumossy.

"Kochałem. To bolesne, bezsensowne i przereklamowane."
- Damon Salvatore/Kevin Williamson*, Pamiętniki Wampirów




1 - dla wszystkich


Piękny był sobotni poranek w dzień wyprawy do Hogsmeade. Nocą po raz pierwszy od wielu dni spadł śnieżny puch, otulając poprzednie, rzadkie warstwy śniegu na nowo. Brudna, wilgotno -błotna breja, formująca się na błoniach i zaszronionej murawie, nie napawała już przerażeniem, słońce wysunęło się zza mglistego, szpetnego nieba, wpuszczając ciepłe, optymistyczne promienie w serca Hogwartczyków. Nawet grad przestał wystukiwać nużący, trwały rytm. Świat zabłysnął na nowo, rzucając błogi urok na wszystkie myślące, wrażliwe istoty, zamieszkujące te szerokości geograficzne.
Kolejne osoby budziły się, gotowe na zakupy, spotkania z przyjaciółmi i sympatiami. Pozytywny duch opętał ich i przeniknął do głębi, sprawiając, że był to jeden z nielicznych dni, kiedy każdy zdaje się mieć dobry humor. Do Pokojów Wspólnych i na korytarze wysypało się mnóstwo dziarskich i energicznych uczniów, uzbrojonych w szaliki, czapki i pękate portfele.
Cudowna, bajkowa energia nie wpłynęła chyba tylko na jedno dormitorium, nie wybawiając szóstorocznych dziewcząt z chłodnych, zachłannych objęć Morfeusza. Oprócz Marleny, rannego ptaszka, prawie wszystkie leżały skulone w swoich wyrkach, otoczone szeregiem kolorowych, frędzlastych poduszek, kocyków i pierzynek. Złe nastroje, wyrzuty oraz atmosfera pełna rozczarowania i pretensji skutecznie walczyła z pięknem styczniowego dnia, ale też wybudziła – i źle wpłynęła – na najbardziej podatną na złe moce mieszkankę dormitorium numer cztery.  

11.08.2015

22.1. Próba Regulusa

Poprzednio

Jo Prewett szantażuje swoją matkę, chcąc przenieść się z Durmstrangu do Hogwartu (List). Zakłada tam nielegalne stowarzyszenie Łowców Śmierci, w którym naucza Ślizgonów czarnej magii. Ma jednak jeszcze jeden cel. Ponieważ zawarła umowę ze swoim wieloletnim przyjacielem, Isaakiem, zobowiązywała się do zdobycia tzw. Medalionu Prewettów, w którym ukryte zostały skomplikowane zaklęcia. Jedno z nich otworzyło patronat zmiennokształtnych istot (więcej informacji w etykiecie Kanon) i jest im potrzebne, tym bardziej, że jego twórca, ojciec Isaaca, został niedawno wypuszczony z więzienia. Matka Jo w przeszłości oddała ten medalion Ethanowi Evansowi, swojemu kochankowi i ojcowi Lily. Evansówna zdobywa medalion i chowa go w Pokoju Życzeń (Utrapienia i Rozwiązania). Isaac, który nie ma czasu do stracenia, rezygnuje z planu zdobycia medalionu i opracowuje nowy, w który Jo nie jest wtajemniczona, ale który wymaga pomocy Sami-Wiecie-Kogo (Boże Narodzenie). Wszystko zmienia się, kiedy podczas projektu dla profesora Argenta Jo odnajduje medalion należący do jej rodziny. 
Młodszy brat Syriusza, Regulus, chce przystąpić do Łowców Śmierci (Rozstania i Powroty, Rozpacz i Euforia), ale ma z tym problem z powodu młodocianego wieku. Jo dostrzega w nim jednak duży potencjał, dlatego nie odrzuca chłopca od razu. Regulus czeka na swoją "próbę", która implikuje do dołączenia do stowarzyszenia.
Na zlecenie Mary, Caitlin Chamberlain wykrada Syriuszowi dwuznaczne zdjęcia Lily i Jamesa, a McDonald, chowając się za Emmeliną, sprawia, że Piękności rozwieszają je po całym zamku. Snape wpada w szał. Syriusz, który sam także nie ma najlepszego dnia, prowokuje Snape'a do przyjścia podczas pełni pod Wierzbę Bijącą. Tragedia jest bliska, jednak sytuację w ostatniej chwili ratuje James. Snape trafia do skrzydła szpitalnego. Z kolei Dorcas i Syriusz okłamują siebie nawzajem, że mają już randki do Hogsmeade i w złości umawiają się na podwójną randkę ze swoimi fikcyjnymi sympatiami.
Dzisiaj dedyko dla nowych dziewczynek, które zasłużyły już ostatnio - dla Kathrine i Ayden. Wielkie dzięki <333. 


„Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”
-Aleksander Dumas

1.


Severus obudził się za szybko. Nikt nawet nie przypuszczał, że ocknie się z letargu wcześniej niż za kilka dni, o czym świadczyło umieszczenie go w najdalszym kącie skrzydła. Otaczał go najgrubszy z parawanów, przypominający rozpostarte, białe skrzydła anioła, chroniące go przed całym złem tego świata.
Tańczące zwoje świetlne wkradały się przez uchylone zasłony do pomieszczenia. Rzucały szarawe, rozchodzące się pierścienie po baldachimie jego łóżka, jakby były pomarszczoną wodą, w miejscu, gdzie przed chwilą utonął rzucony kamień. To właśnie jeden z tych pierścieni wybudził go ze snu, najdelikatniejszym ze znanych ludzkości sposobów.  
Snape z trudnością uniósł jedną powiekę, ale niemal natychmiast ją zamknął, gdyż najmniejszy ruch kosztował go tyle wysiłku, co wniesienie na najwyższy szczyt Karakorum worka z kamieniami. Pamiętał, że wcześniej tego dnia (a może to było wczoraj?) też się obudził, ale zaraz potem usnął, zapadając w sen o wiele głębszy niż przedtem. Na pewno znajdował się w skrzydle szpitalnym i na pewno bardzo dotkliwie coś sobie złamał, ale wszystkie szczegóły zdawały się być okropnie mętne i niespójne. W jego pamięci roiło się od dziur i niedociągnięć, a wszelkie próby przypomnienia sobie, co się wydarzyło, kończyły się tylko jeszcze większym zmęczeniem.

3.07.2015

21.1. Przyjaciele i Wrogowie

Poprzednio
Lily i James zawierają układ. Jeśli dziewczyna pocałuje Rogacza, będzie musiała przestać widywać się z Dorianem Chamberlainem, swoim byłym chłopakiem, który obecnie ratuje ja przed oblaniem transmutacji. Jeśli zaś sytuacja będzie odwrotna – James zdradzi jej sekret swojego związku z Mary i przyczyny antypatii względem Doriana. Syriusz zamyka ich w cieplarni i zmusza do zerwania zakładu, natomiast Mary, której przeszkadza ciepła relacja pomiędzy Jamesem a Skye DeVitt – jego byłą dziewczyną i dobrą przyjaciółką, postanawia pomóc Lily wygrać, mając nadzieję, że tajemnica zniechęci ją do Jamesa. W Sylwestra ’75 Black spotyka się ze Skye, żeby przedyskutować trudną sytuację swojego przyjaciela i uzgodnić wspólne, fałszywe zeznania przed Wizetgamotem. Ma to duży związek z zagadkową Sereną Marceau.
Opóźnienia były, zagadkowe znikanie rozdziału też, ale naprawiłam to! Yey <3. Czuję się, jakbym pięła się po drzewie umiejętności informatycznych i wyszła właśnie z korzeni na zewnątrz. Ten blog tak bardzo mnie rozwija. 
Dedyko dla wszystkich powracających do blogsfery osób (a jest ich ostatnio dużo) :*. Trzymam za was kciuki i przesyłam telepatycznie własną wenę.


„Trzymaj swoich przyjaciół blisko, ale jeszcze bliżej trzymaj swoich wrogów” 
-Mario Puzo

Lyon, Francja, wakacje 1975

Tego wieczoru niebo miało barwę wód Rodanu. Niczym pozlewane farby olejne tworzyło unikatową kompozycję z perłowych chmur i ciemniejszych smug w kolorze indygo. Błękit przecinał zielone doliny, mieszając się tak, iż obserwator nie miał pojęcia, gdzie kończy się niebo, a zaczyna ziemia. Magiczna rzeka Lipstura zataczała koła wzdłuż wzniesień, tworzyła delty i fikuśne znaki, przypominające misterne runy. Jedynym ciepłym kontrastem pomiędzy chłodnymi barwami natury, były intensywnie czerwone maki i aksamitki w kolorze nektarynek. Motyle fruwały czeredami, i stanowiły chyba jedyne istoty, które nie obawiały się bliskiego towarzystwa Lizzy Nass – szerzej znanej jako Elizabeth McDonald. Pachniało orchideami i lawendą.

12.04.2015

20.1. Ain Eingarp

Poprzednio + podsumowanie, co działo się z medalionem dla ciut zagubionych:
Syriusz przypomina sobie o swojej umowie ze Skye DeVitt rok temu, kiedy James czekał na rozprawę w sądzie - został niesłusznie oskarżony o zabójstwo swojego kuzyna, Phila van Weerta. Skye postanowiła uzgodnić ze świadkami fałszywe zeznania, które miałyby wrobić Serenę Marceau, narzeczoną Phila. Lily i James zakładają się - usiłują odtworzyć przyjazne, koleżeńskie stosunki z zakazem dotykania się, flirtowania i napastowania ich "indywidualnych znajomych". 
W roku 1960 Lukrecja Prewett (matka Jo) zostawia Ethanowi Evansowi (ojcu Lily) rodzinny medalion Prewettów, który to został wykorzystany przez Trevora Monroe (ojciec Isaaca) do "ukrycia" w nim autorskich, nielegalnych zaklęć. Zapieczętowany medalion miał chronić Ethana przed niebezpieczeństwem, który mógłby zagrażać mu ze względu na romans z czystokrwistą czarownicą. Problem w tym, że medalion znalazł się w rękach żony Ethana, Mary Oldisch, która sześć lat później porzuciła rodzinę i wyjechała do Nowego Jorku, aby zrobić karierę na deskach Broadwayu. W 1994 umarła, a medalion został odziedziczony przez Lily. Otrzymawszy go z liście i zrozumiawszy, że jest to strategiczny przedmiot dla Jo i Isaaca, Lily schowała medalion w - jej zdaniem - najbezpieczniejszym miejscu - Pokoju Życzeń.

 „Jeżeli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego co mówi - patrz na nią”
-Oscar Wilde


Skye mruknęła z zadowoleniem, kiedy język Caspera Dabneya, jej nowego chłopaka, zatoczył koło na jej szyi i zjechał w dół, ku obojczykom. Miał on na sobie jedynie podkoszulek i bokserki, ale posiadał usprawiedliwiające skąpy ubiór powody – jego kostium treningowy przemókł do suchej nitki i obecnie schnął wywieszony pomiędzy dwoma szafkami, należącymi do pałkarzy. Zaatakował dziewczynę zaraz po tym, jak wyszła spod prysznica. Fakt, że jego niezwykle aktywne tego wieczora ręce zaczynały wyswobadzać ją z ręcznika, nie spotkał się ze zbytnią aprobatą z jej strony.
─ Alyssa jeszcze się myje, Casper – zestrofowała go. – I ma jedynie trzynaście lat. Cokolwiek chcesz zrobić, nie jest to dla niej odpowiedni widok.
Casper jęknął jej do ucha, wyszeptał kilka krótkich, dwusylabowych wyrazów i odsunął się, pozwalając Skye poprawić ręcznik. Puchonka trzepnęła go z rozbawieniem w ramię, po czym wspięła się na ustawioną w poprzek ławę i stanęła przodem do rzędu starych, spróchniałych drewnianych szafek. Te z nich, które należały do puchońskiej drużyny, pomalowano złotawą, nierównomiernie rozłożoną farbą.

21.12.2014

19.1. Prawda czy Fałsz?


„Tylko jedna rzecz jest gorsza niż gdy o nas mówią, a mianowicie: gdy o nas nie mówią.”
-Oscar Wilde


I

Blichtr. Urok. Smak. Plotka.
Piękność.

Ulotka z tym niezwykle chwytliwym sloganem została wklejona do wszystkich notesików na złote myśli, jakie Piękności nosiły ze sobą. Autentyczny plakat wykonany przez złotą rękę A.B Norton napawał je dumą do tego stopnia, że rozważały nawet, czy nie opłacałoby się przyczepić go na tablicę ogłoszeń w pokoju wspólnym. Miały nadzieję na przygarnięcie kilku dodatkowych duszyczek do swoich szeregów, a że były estetkami pełną piersią, przypuszczały, że wywieszka spowoduje wzmożone zainteresowanie ich działalnością. Ostatecznie jednak dziwnym trafem wszystkie większe duplikaty plakatów, które nadawałyby się do wywieszenia, zniknęły, a więc Piękności zmuszone zostały przywitać nowy semestr w starym składzie. 

5.01.2014

9.2. Zwykli Znajomi

„Między mężczyzną, a kobietą przyjaźń nie jest możliwa.
Namiętność, wrogość, uwielbienie, miłość – tak, lecz nie przyjaźń”
-Oscar Wilde

          Regina Bulstrode wpięła we włosy Jo ostatnią wsuwkę. Dziewczęta przygotowywały się na imprezę halloweenową, a jako Ślizgonki na przyjęcie miały blisko, więc mogły pozwolić sobie na dłuższe strojenie. Regina nalegała, żeby Prewettówna ubrała śliczną, czarną sukienkę, która przy jej pomocy i kilku magicznych sztuczkach, przypominałaby szatę narzeczonej Draculi. Jo odmówiła. Jeszcze Snape pomyślałby sobie za dużo.
          W swojej głowie wciąż odtwarzała wygląd dziwnej, porannej wizji związanej z jedną z książek jej wychowawcy. Kadra nauczycielska zazwyczaj przechowywała własne zbiory, ściśle związane z nauczanym przedmiotem, w swoich gabinetach, ale Slughorn był wyjątkiem. Jego zainteresowania obejmowały o wiele więcej niż marne eliksiry, do tego stopnia, że być może posiadał on coś związanego z zaklęciami jednorazowymi. Może nawet napisane jest tam, jak je odwrócić. Boże, jak bardzo chciała, żeby Lilian Evans przestała włazić jej do głowy! 
-Powiesz mi, dlaczego idziesz tam ze Snape’ em?


Obserwatorzy

Theme by Lydia Credits: X, X