6 grudnia 2012

Marlena McKinnon

Garść informacji:

Data Urodzenia: 06.12.1959
Status Krwi: półkrwi (matka czarodziejka, ojciec mugolak), pokrewieństwo z Rodem McDonaldów)
Dom: Gryffindor
Patronus: wilk
Bogin: pełnia księżyca
Zapach Amortencji: wanilia, czekolada, zielona herbata.
Widok w Zwierciadle Ain Eingrap: nieznany
Przynależności: Hogwart, Gryffindor, Patronat Trevora Monroe'a, zmiennokształtni.
Pseudonimy: Mara (dla przyjaciółek), Mar, Marley (dla wszystkich), Lena (dla Natashy), Lenny, Len, Hermafrodyta (dla Mary, Piękności), Złodziejka (dla Mary), Lesba (dla Piękności).
Miejsce zamieszkania: Szkocja, Ayr.
Pierwszy występ: Złudzenia i Konsekwencje
Status związku (na obecne rozdziały): zaręczona z Alexandrem Masonem (Zmiany i układy)
Przyszłość: W Jak van Weert ukradł święta przyjechała z Francji do Doliny Godryka i była żoną Aleka Masona (jednak mówiono o nim, że nie żyje). Została członkinią Zakonu Feniksa i zmarła około roku 1981, zamordowana - tak jak cała reszta rodu McDonald - przez swojego męża, Alexandra, zwanego Traversem.

Stosunki:


Rodzina:
Esmeralda McKinnon de domo McDonald (matka), Jackson McKinnon (ojciec), Ann McKinnon (siostra).

po kądzieli - rodzina McDonald
1. Heather McDonald (ciotka, siostra matki).
2. Florence Rowle de domo McDonald (ciotka, siostra matki), Alicja Rowle (kuzynka, córka Florence), Georgina Rowle (kuzynka, córka Florence)
3. Madeleine Angelo de domo McDonald (ciotka, siostra matki), Todd Angelo (wuj, mąż Madeleine), Colette "Bree" Angelo (kuzynka), Sidney Angelo (kuzyn).
4. Nicholas McDonald (wuj, brat matki), Elizabeth Nass primo voto McDonald (ciotka, była żona Nicholasa), Kenny McDonald (kuzyn, syn Nicholasa), Mary McDonald (kuzynka, córka Nicholasa).
Przyjaciele: dawniej Mary McDonald (najlepsza przyjaciółka), Dorcas Meadowes (przyjaciółka), Lily Evans (przyjaciółka), Hestia Jones (przyjaciółka), Emmelina Titanic (czasami) obecnie Natasha Mason (najlepsza przyjaciółka), Harry Steele II (przyjaciel), Bree Angelo (czasami), Frank Longbottom (przyjaciel), Alicja Rowle (czasami), Mary McDonald (przyjaciółka).
Wrogowie:
Bree Angelo (czasami), Sidney Angelo (arcynemezis), Alicja Rowle (czasami), Emmelina Titanic (czasami).
Związki:
Gia Davis (4 klasa [pół roku]).
Remus Lupin [1 związek - od grudnia 1975, technicznie do czerwca 1976, ale oficjalnie do 3 września 1976 (Kolacja), 2 związek - ?]
Frank Longbottom (6 klasa [trzy miesiące], )
Alexander Mason (zaaranżowany narzeczony, 6 klasa)


Biografia:

 

Marlena jako dziecko
Ród McDonaldów można z powodzeniem porównać do Blacków albo Meadowesów - nieugięty, konserwatywny i wierny tradycji. Ponad sto lat temu najstarsi przedstawiciele McDonaldów przenieśli się z Leeds do Paryża, i tam właśnie przyszła na świat piątka ostatnich McDonaldów, którzy mieli za zadanie przedłużyć i rozszerzyć linię czystej krwi.
W ten oto sposób Florence McDonald połączyła ród z Rowle'ami i urodziła Alicję (Longbottom) oraz Georginę, Madelaine wyszła za Angela i urodziła Colette i Sidneya, a Nicholas, ostatni męski potomek, ożenił się z piękną Elizabeth Nass i spłodził Mary oraz Kenny'ego. Dwie pozostałe siostry McDonald - Heather i Esmeralda, splamiły godność rodu i w ten sposób zostały z niego wykluczone.
Esmeralda McDonald na złość rodzicom postanowiła ożenić się z mugolakiem, Jacksonem McKinnonem, a choć
małżeństwo nie zostało uznane, po narodzinach Ann, a
następnie Marleny - Esmeralda została okrzyknięta zdrajczynią i odcięta od majątku rodzinnego. Z kolei bezdzietna Heather zamieszkała z McKinnonami, po tym jak jej narzeczony, z rodu zdrajców krwi, został zamordowany na życzenie McDonaldów.
Marlena w porównaniu z resztą bohaterów, pochodzi z bardzo ubogiego domu. McKinnonowie obok innych zdrajców krwi prezentują się wyjątkowo beznadziejnie, oderwanie od rodzinnych pieniędzy szczególnie silnie podcięło im skrzydła, a utrzymująca się, trudna sytuacja zamiast zbliżyć, oddaliła ich od siebie.
Marlena nie znosiła swojego rodzinnego domu, ale w zupełnie inny sposób niż jej rówiesnicy z arystokratycznych rodów - jak Dorcas czy Syriusz. Można powiedzieć, że trochę wstydziła się swojej sytuacji majątkowej, a jej poczucie niższości wzmagała jeszcze bliższa znajomość z Mary, która pomimo identycznych więzów krwi, dorastała w diametralnie innych warunkach.
Jak to często bywa - skomplikowana sytuacja oraz kompleksy przełożyły się na jej zachowanie i owocowały wieloma problemami:
Na czwartym roku Marlena wpadła w poważne kłopoty - mowa tutaj o okazjonalnych kradzieżach, o których wiedziała (i nie zawahała się tego wykorzystać) jedynie Mary. Chociaż Lena nigdy nie była konsumpcjonistką, a także należała do samowystarczalnych osób, kradzież nawet najmniej znaczących bibelotów zaczęła wchodzić jej w krew. Zanim okrzykniętą ją hogwarcką kleptomanką, Marlena zdołała uporać się z problemem, ale mimo że nie kradnie od dawna, to jednak woli trzymać się z daleka od galerii handlowych i sklepów odzieżowych w Hogsmeade czy na ulicy Pokątnej.
Kolejną konsekwencją ubóstwa McKinnonów były oczekiwania, że zarówno Ann, jak i Marlena wyjdą bardzo dobrze za mąż. W pewnym momencie Marley zaczyna udawać, że spotyka się z Frankiem Longbottomem, aby zadowolić starszą siostrę, ciotkę i matkę. Frank i Marlena stają się parą-przykrywką zarówno dla rodziny McKinnonów, jak i dla samych McDonaldów, ponieważ Marley postanawia pomóc w ukrywaniu związku Franka i jej kuzynki, Alicji Rowle. Fikcyjny związek ma na celu oszukanie dwóch rodzin, ale przyświecają mu dwa zupełnie inne cele - rodzina Marleny zadawala się budżetem Longbottamów, z kolei Rowle'owie - kręcą na niego nosem.
Marley i Gia, '75
W wieku piętnastu lat Marlena nie tylko zaczęła kraść, ale w jej życiu doszło do niesamowitego zakrętu. Z początku nie przyznawała przed sobą, że Gię Davis lubi w sposób inny niż zwykłą koleżankę (co więcej - ich związek pozostawał tajemnicą aż do kotyliona 1976, kiedy to Sidney Angelo wyjawił publicznie sekret swojej kuzynki). Marlena pomimo uczucia do Gii, nie mogła odnaleźć się w nietypowym związku, dlatego dość szybko zakończyła tę znajomość.
Nie oznaczało to jednak, że w następnych latach nie próbowała wracać do alternatywnej formy związku z przedstawicielką tej samej płci. Zawsze towarzyszyły temu obawy i niepewność, czy prawda nie wyjdzie na jaw - a tego Marlena nie przeżyłaby na pewno. Wolała zatrzymać prawdę o swojej orientacji jedynie dla siebie, po części dlatego, że miała dosyć wyróżniania się na tle swoich znajomych, po części przez konserwatywne poglądy rodziców. Oczekiwania Esmeraldy na lukratywne małżeństwo nie przewidywały bowiem, że jej córka zamiast wychodzić za mąż, może się żenić.
Marlena wstydziła się swojej seksualności, nie tylko przed innymi, ale też przed samą sobą. Pozwalała myśleć, że podobają jej się chłopcy i tylko chłopcy, dlatego umawiała się z nimi chętnie i często, próbując dowieść innym i sobie (Marlena jedynie w jednym rozdziale opowiadania była singielką), że jest "normalna" i "zwyczajna". Nie oznacza to oczywiście, że jej uczucia do Remusa były nieprawdziwe czy wymuszone - upodobania Marleny leżały bowiem gdzieś po środku - z jednej strony pociągali ją chłopcy, a z drugiej pragnęła związać się z kimś podobnym do niej, również w aspekcie płciowym.
Przez całe życie wiele bliskich wbiło Marley nóż w plecy: Mary, odcinając się od niej całkowicie; kuzyn Sidney i jego siostra Bree, wiele razy; Emmelina, całując się z Remusem; ukochany Remus, który nie był w stosunku do niej uczciwy; siostra Ann i matka, za jej plecami planując małżeństwo. Pomimo tego, że dziewczyna zaznała w życiu wiele bólu, a jej losy układają się niefortunnie od pierwszego rozdziału, zawsze starała się uporać w pojedynkę z trudnościami losu. Marlena trzyma się z boku, często wręcz izoluje od znajomych, ale pomimo własnych wojen, zawsze znajduje czas, żeby posłużyć im radą czy ramieniem do wypłakania.


Usposobienie:

  "Marlena nie lubiła (...) angażować się w życie swoich przyjaciół. Wspierała, pomagała, żartowała, ale zazwyczaj przyglądała się ich rozterkom biernie (...)."
- List


WADY I OBEJŚCIE
Marlena na co dzień sprawiała wrażenie powściągliwej, flegmatycznej, spokojnej melancholiczki - wiecznie trzymała się z boku, dumała nad własnymi problemami i niechętnie nawiązywała nowe znajomości. Ten dystans i oschłość w stosunku do nieznajomych można wytłumaczyć ilością zawodów, jakich w życiu doświadczyła. Paradoksalnie, niezwykle łatwo można było zburzyć ten jej zrównoważony wizerunek, a wtedy kończyły się przelewki. Marlena miała w sobie bowiem wewnętrzny ogień, który tlił się przez lata rozczarowań i niepowodzeń. Balansowała niebezpiecznie na krawędzi opanowania i gniewu, raz przechylając się w jedną, raz w drugą stronę.
Dziewczyna, której od dziecka wmawiano "podkoloryzowaną prawdę", bardzo gardziła kłamstwem i odznaczała się wyjątkową szczerością, którą często wykorzystywały jej koleżanki. Stanowiła "Szwajcarię" w swoim dormitorium, zawsze starając się ocenić sytuację obiektywnie.
Przyciągała kłopoty jak magnes, i to już od pierwszego rozdziału - najpierw opuściła zamek podczas pełni i została zmiennokształtną; następnie w swojej trudnej sytuacji zwierzyła się Isaacowi, czyli prawdopodobnie najgorszej możliwej osobie; stała się ofiarą żartu Sidneya na kotylionie, a także marionetką w rękach swojej rodziny; zaangażowała się w pogmatwaną sytuację pomiędzy Alicją i Frankiem; a poza tym bezustannie ufała niewłaściwym osobą. Jej neurotyczna natura i wrodzony pech stanowiły dobraną parę, która to nieprzerwanie spychała ją w kolejną serię niepowodzeń.


"Mara w Hogwarcie należała do osób raczej żywiołowych, może roztropnych i odpowiedzialnych, ale wciąż energicznych i cieszących się życiem."

ZALETY
Na tle swoich koleżanek Marlena była nie tylko najbardziej obiektywną, szczerą i bezstronną, ale też samodzielną i roztropną. Zawsze sama radziła sobie ze swoimi problemami. Wychodziła z założenia, że "kto nawarzył sobie piwa, ten musi je teraz wypić". Odznaczał ją też pozytywny upór i nieugiętość - bez względu na to, jak bardzo beznadziejnie się działo, ona nie traciła nadziei na poprawę własnego losu. Z jednej strony jej niezależność stanowiła ogromny atut, ale też mogła napytać jej biedy, bo Marlena nie zdawała sobie sprawy, kiedy zwykła suwerenność przeistaczała się w skrytość względem przyjaciół.
O przydzieleniu Marleny do Gryffindoru zadecydowały takie cechy charakteru jak: lojalność i wierność przyjaciołom oraz swoim ideałom, odwaga cywilna, honorowość. Pomimo tego, że Marlena wstydziła się swojego statusu społecznego, nie miała wyrzutów do matki, że wyszła za mugolaka - wręcz przeciwnie, sama się nimi otaczała (np. Lily, w późniejszych rozdziałach także Harry). Marlena była tolerancyjna również dla Remusa, jakkolwiek prawda o jego likantropii była dla niej dużym szokiem.
TEMPERAMENT: Mieszany; najwięcej cech flegmatyka, ale bardzo neurotycznego (choleryko-melacholika)

Wygląd:


W początkowych rozdziałach Huncwoci często śmieją się z Marley z powodu chłopięcych kształtów i
dość szerokich barów. Marlena miała w dodatku mały biust, niski głos i podobały jej się dziewczyny, co przyczyniło się do złośliwych plotek na piątym roku, kiedy dziewczyny z wyższych klas nazywały ją hermafrodytą. Odznaczała się "burzą karmelowych kędziorków" i miłym wyrazem twarzy.
WZROST: 168 cm
KOLOR WŁOSÓW: Karmel, ciemny blond


Umiejętności i zainteresowania: 



Botanika/zoologia - Marlena spośród bohaterów ma chyba największego hopla na punkcie zwierząt i magicznych roślin. Jako jedyna chodzi na ONMS, poza tym ma naszywki na plecaku z jednorożcami i smokami.  
Muzyka klasyczna - Marlena uwielbia słuchać muzyki klasycznej, zwłaszcza z okres u baroku i romantyzmu.
Czarodziejstwo - Najlepiej szło Marlenie zielarstwo, ONMS oraz astronomia, a więc przedmioty przyrodnicze. Jej piętę Achillesową stanowiły transmutacja, zaklęcia, OPCM. Marlena w przyszłości chciałaby zajmować się magicznymi stworzeniami lub roślinami, a szczególnie działać w Towarzystwie Ochrony Zagrożonych Magicznych Stworzeń.

Ciekawostki: 

a) W pierwszym zarysie HzTLa, Marlena miała otrzymać rolę Mary i na odwrót. Decyzję o zamianie tych imion podjęłam dopiero w dniu publikacji;
b) Marlena jest jedyną spośród głównych postaci o orientacji innej niż heteroseksualizm (inni LGBT pojawiają się na drugim planie, ale są powiązani z Marley);
c) jest kleptomanką,
d) zawsze prosiła rodziców o kucyka (albo jednorożca) na urodziny,
e) uwielbia książki dla dzieci, zwłaszcza te, gdzie występują zwierzęta.

Ulubione:

 

Ulubiony utwór: Sonata księżycowa Beethovena
Ulubione "danie": czekolada marcepanowa 
Ulubiony owoc: brzoskwinia
Ulubiony kolor: biały
Ulubiony gatunek muzyczny: indie
Ulubione kwiaty:  anemony
Ulubiona książka: Łowca jednorożców Georgii Malfoy

Kredyty:

Sophia Bush.  Sophia Bush&Chad Michael Murray. Sophia Bush&Hilarie Burton. Sophia Bush&Hilarie Burton&Bethany Joy Lenz. Mackenzie Foy.

 

Pytania do Marley? ;>

7 komentarzy:

  1. Heather McDonald nie była czasem babką Mary i Marlene oraz żoną Cefeusza McDonald?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... po twoim komentarzu miałam rozkminę trwającą jeden dzień i próbowałam sobie przypomnieć, o co mi chodizło z tą Heather. Przejrzałam swoje notatki, i w niektórych mam napisane, że była babcią Marleny, Bree,Mary, Alicji bla bla bla... a w innych, że była ich ciotką. Co zabawniejsze, znalazłam nawet wzmianki w rozdziałach o ciotce-Heather i babci-Heather, a więc przypuszczam, że nie ma sensu tego teraz zmieniać i że są dwie Heather :D. Seniorka i juniorka

      Usuń
  2. Lubię Marley, tak po prostu. Po przeczytaniu tej karty dochodzę do wniosku, że Sydney przypomina mi prawdziwą osobę, a sytuacja rodzin czarodziejów jest nie na mój mózg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz takiego upierdliwego kuzyna? ;>. W sumie... to chyba każdy zna osobę jego "pokroju"... ja niestety też ;c.

      Usuń
    2. Racja. Właściwie to mam taką kuzynkę, ale nie jest geniuszem zła jak Mary, tylko takim wkurzajacym upierdliwcem, a tu Sydney pasuje idealnie -,-

      Usuń
  3. Mam małe pytanko co do Remleny.
    Czy wymyślając charakterystykę Marley inspirowałaś się Tonks? Ponieważ obydwie mają matki czystej krwi wydziedziczone z potężnych rodów i ojców mugolaków. Dodatkowo Marley i Tonks są pechowa. Tak więc czy podobieństwo żony Remmy'ego do jego pierwszej miłości jest przypadkowe, czy też zaplanowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jesteś bardzo spostrzegawcza, bo przyznam szczerze, że ani przez moment nie zauważyłam podobieństwa Marley i Tonks... chociaż, nie powiem, faktycznie są do siebie podobne w kilku aspektach... Tonks jest na pewno bardziej na luzie i myślę, że jej pechowość różni się trochę od pechowości Mary - Tonks jest po prostu taka roztrzepana, a Marlenę cały czas spotyka coś przykrego - to zostaje zmiennokształtną, to jej najlepsza przyjaciółka całuje byłego chłopaka, to szalona rodzinka zaręcza ją z psychopatą... takie tam :D.
      Tak więc nie, zupełnie tego nie planowałam, ale ciężko być obiektywnym dla swoich postaci... może podświadomie coś takiego się z tego wykluło c:. Tak samo Remmy mógł podświadomie wybrać Tonks, przypominając sobie o Lenny.

      Usuń

Autorka jest głodomorkiem, a akurat nie ma Danio w pobliżu. Chcesz ją dokarmić? Napisz komentarz! Wystarczy zwykłe: "przeczytałem" z anonima, a ona już ma dzienne zapotrzebowanie Witaminy K(omentarz).

Theme by Lydia Credits: X, X